8 kwietnia 2008

Świeże powietrze w grobie, czyli wampiryczny dodatek

Nie tak dawno temu napisałem artykuł o dodatkach do gier, później opisałem ciekawą wariację gry memory pod nazwą Dawn Under. Naturalnym więc następstwem tych dwóch artykułów jest niniejszy tekst o dodatku do tej gry. Będzie tutaj troszkę dalszych przemyśleń o roli dodatków wplecionych w recenzję.

Główna uwaga dotycząca dodatków, a którą z premedytacją ominąłem w artykule, dotyczyła chęci wyciągania pieniędzy od graczy. Zobaczmy więc jak to wygląda w przypadku tego dodatku. Oryginalna gra zawierała ciekawie zrobioną planszę, 66 grubych żetonów, 96 zwykłych żetonów i odrobinkę drewna, za co obecnie przyszłoby nam zapłacić około 26Euro. Dodatek zawiera 12 drewnianych nietoperzy (po 2 w kolorach graczy), drewnianą figurkę hrabiego i podest pod tą figurkę. Nie można ukrywać, że jest tego dużo dużo mniej, co przy koszcie 12Euro wydaje się być ceną odrobinkę zawyżoną. Kiedy kupowałem dodatek świadom byłem jej zawartości i ceny. Nie dziwi mnie więc fakt, że dodatek nie doczekał się drugiego wydania. Możliwe, że większość tych kwot pochłania dystrybucja... ale moje odczucia zmierzają w stronę „hej, dlaczego nie mogli tego wrzucić do podstawki?”

Odczucie chęci wyciągania pieniędzy łagodzi odrobinę fakt, że pudełko zawiera tak naprawdę dwa dodatki: Hrabiego Rucolę oraz Nietoperze (jak ja chciałbym przeczytać opis tego dodatku po czesku). Podstawowa gra opierała się czysto o element pamięciowy z niewielkim udziałem interakcji. Grając jednak z użyciem wszystkich kolorów wampirów dochodziło się do momentu, w którym znalezienie pustego grobu odpowiedniego koloru zdawało się tak mało prawdopodobne jak wyrzucenie na monecie kantu. Zobaczmy więc jak sprawą zajmuje się dodatek.

Hrabia Rucola
Jako, że huczne bale na naszym cmentarzu stały się słynne w okolicy zaszczycił nas sam hrabia Rucola. Jego usposobienie jest równie łagodne jak nazwisko, więc podstawową funkcją jaką będzie pełnił jest pomoc graczom.

Na samym początku nieco zdezorientowany hrabia staje na środku planszy na swoim podeściku bez przynależności do żadnego gracza. Są jednak 2 sposoby zwrócenia podczas rozgrywki uwagi szlachetnie urodzonego. Pierwszy to umieszczenie 3 (lub więcej) swoich wampirów w grobach podczas jednej kolejki gracza (nie liczą się wampiry umieszczone przy pomocy hrabiego). Przejmujemy wtedy hrabiego razem z podestem i używamy na końcu swojej kolejki, aby wskazać nim grób, który podejrzewamy, że jest pusty. Kiedy na początku tury posiadamy hrabiego (co jest równoznaczne posiadaniu przed sobą podestu) odkrywamy wskazywany figurką grób. Jeżeli pomyliliśmy się i grób jest pełen nie ponosimy negatywnych konsekwencji (kołka lub dodatkowych wampirów od przeciwników), ale zmuszeni jesteśmy oddać podest i hrabiego następnemu graczowi, a nasza kolejka zostaje natychmiast zakończona. Jeżeli grób jest pusty możemy tam umieścić naszego wampira bez zwracania uwagi na jego kolor. W takiej sytuacji hrabiego musimy natychmiast przenieść na inny nagrobek w kolejnym sektorze cmentarza (cóż, szlachcica widocznie plebs zwykł szybko nudzić więc potrzebuje odmiany). Następnie wykonujemy nasz normalny ruch jak w podstawowych zasadach gry.

Wpływ tego elementu na rozgrywkę jest ciekawy. Mamy możliwość umieszczenia od czasu do czasu wampira, który blokuje naszą pulę, a my nie możemy znaleźć odpowiedniego koloru grobu. Konsekwencje złego umieszczenia hrabiego nie wiążą się z bezpośrednią karą, tracimy jedynie samego szlachcica, więc i stresu jest mniej. Dodatek mile łagodzi problemy z finałem w podstawowej grze. Widać więc, że został pomyślany raczej jako poprawka zasad podstawowej gry, która zbyt często kończyła się nie przez umieszczenie ostatniego wampira w grobie, ale przez oddanie go nieszczęsnemu graczowi, który się pomylił. Możliwość umieszczania wampirów bez dopasowania kolorów prowadzi jednak do nowego problemu. Otóż może się zdarzyć, że hrabia znacznie zaburzy równowagę dostępności grobów w poszczególnych kolorach. Można oczywiście to łatać... ale można też stworzyć drugi dodatek :)

Nietoperze
Zwykle, kiedy mówimy o wampirach myślimy o istotach mogących zamienić się w nietoperza. Otóż okazuje się, że nietoperz jest dla wampira tym, czym dla nas pies. Korzystając z tego dodatku dajemy każdemu graczowi poza trzema żetonami czosnku także 2 żetony nietoperzy w jego własnym kolorze.

Podczas wykonywania swojego ruchu gracz może otworzyć grób tradycyjnie (własnoręcznie) lub wysłać tam nietoperza. Zanim jednak uchylone zostanie wieko nagrobka pozostali gracze kolejno wypowiadają się, czy ich zdaniem grób ten jest pusty.
Jeżeli żaden z przeciwników nie wątpi, że grób jest pusty oraz:

  • naprawdę grób jest pusty – umieszczamy w nim własnego wampira bez konieczności dopasowania kolorów
  • w grobie leży wampir – wampira z grobu podrzucamy wybranemu graczowi, a sami umieszczamy tam własnego wampira (również bez konieczności dopasowania kolorów)
  • w grobie leży czosnek – oddaje właścicielowi żeton czosnku i umieszcza tam wampira (dowolnego koloru) nie ponosząc kary za odkrycie czosnku
Jeżeli jednak któryś z przeciwników wątpi i powie to głośno (musi być możliwe wskazanie konkretnego gracza, który pierwszy się nie zgodził), wtedy:
  • jeżeli grób jest pusty – mylący się przeciwnik natychmiast otrzymuje kołek, a my umieszczamy w grobie wampira bez konieczności dopasowania koloru
  • jeżeli w grobie jest wampir – gracz otrzymuje wampira z grobu, natomiast wątpiący przeciwnik może podłożyć tam swojego wampira (dowolnego koloru)
  • w grobie znajduje się czosnek – gracz ponosi konsekwencje odkrycia czosnku zgodne z podstawowymi zasadami, a dodatkowo gracz wątpiący może umieścić podłożyć swojego wampira

Wysłanie nietoperza jest więc pewnego rodzaju zakładem, który możemy wygrać i pozbyć się niewygodnego wampira. Zakład możemy także przegrać, co jest dla nas bolesne, gdyż zarówno tracimy użyteczny żeton (nietoperz po użyciu odpada z gry) jak i ponosimy konsekwencje. Ponieważ zakładamy się z innymi graczami to także oni w pewnych sytuacjach mogą zostać poszkodowani na skutek pochopnego sprzeciwienia się.

Podsumowanie
W zasadzie podsumowanie sprowadzę do kwestii opłacalności takich dodatków. Skrótowo można go opisać jako zawierający mało elementów, zmieniający w zauważalny sposób rozgrywkę i cierpiący z powodu kosztów dystrybucji. Nie jest to jedyny dodatek, który można tak opisać, po krótkim zastanowieniu przychodzą mi do głowy dodatki do Atta Ants, Carcassonne: Król i Zwiadowca, Ys+. Różne są tam stosunki wartości, ceny i zmian do rozgrywki, ale wszystkie mogłyby być od początku dostarczane z podstawową grą. Analizowany dodatek sam w sobie jest bardzo ciekawy. Dodaje elementy, które zwiększają zaangażowanie graczy i urozmaicają rozgrywkę w rozsądny sposób. Całość jest opakowana w eleganckie pudełko i pasuje stylem do podstawowej gry. W dodatku to wszystko dostałem za 12Euro. Więc co może mi się nie podobać? Otóż to właśnie pudełko i cena. Dla dostarczenia 14 średniej wielkości żetonów zużyto tyle kartonu, farby i wysiłku dostarczycieli, że cena zrobiła się nieadekwatna do fizycznej zawartości. Na domiar złego całość przechowuję w pudełku podstawowej gry zmniejszając ilość zmarnowanego miejsca do ok. 50%. Niestety, chęć posiadania dodatków do lubianych gier czasami zaboli.

Odnosząc się przy okazji do artykułu Uika o dodatkach do Carcassonne: mam z tej serii kilka pudełek, wszystkie leżą na szafie, a zawarte w nich żetony trzymam w pudełku podstawowej wersji. Mam również dodatki do Alhambry i jestem świadom, że przy odpowiednio skonstruowanej wyprasce mógłbym je również umieścić w pudełku podstawowej gry. Niestety, nie jestem jej w stanie własnoręcznie przerobić w prosty sposób.

Z zaciekawieniem obserwuję rozwiązanie polegające na rozdzieleniu zasad do gry na zasady pełne (dla zaawansowanych) i uproszczone (lub rodzinne). Coś takiego widziałem w Wikingach oraz Metropolys. Zasady uproszczone polegają na użyciu minimalnej, niezbędnej do ciekawej rozgrywki, liczby elementów. Zasady zaawansowane to opis sposobu użycia dodatkowych elementów umieszczonych w pudełku, a które można łatwo do gry dołączyć, kiedy już zapragniemy zwiększyć głębię rozgrywki lub ją urozmaicić. Działa to tak samo jak dołożenie dodatku. Takie rozwiązanie osobiście mi odpowiada, gdyż jeżeli gra okaże się dobra nie będę musiał płacić za wysyłkę kilku żetonów i jednocześnie w jednym pudełku bez trudu pomieszczę wszystkie elementy. Z drugiej strony wpływa to na podniesienie kosztów pudełka z podstawową grą. Zatem będziemy musieli dogłębniej analizować, czy akuratnie na ten tytuł chcemy wydać pieniądze. Jestem jednak przekonany, że dacie sobie radę z pomocą kilku zapaleńców kupujących tytuły, które choćby zapowiadają się dobrze.

Na zakończenie mała ciekawostka. Instrukcja do dodatku wydrukowana jest na jednym arkuszu i zawiera wersję niemiecką, francuską i angielską. Zaintrygował mnie fragment dotyczący liczby graczy i minimalnego wieku. Oto wspomniane wycinki:



Kolejną cechę dodatków analizowałem na przykładzie:
Tytuł: Frische Luft für die Gruft
Autor: Norbert Proena
Wydawca: Zoch Verlag
Liczba graczy: 2-6 (lub 3-6 jeżeli gramy po niemiecku)
Profil dodatku na BGG: http://www.boardgamegeek.com/game/19984
Ocena ogólna: 4/5 (silnie zależna od upodobań graczy)
Wykonanie i grafika: 4/5
Złożoność: 3/5 (stosunkowo dużo elementów decyzyjnych jak na grę memory zauważalnie utrudnia)

2 komentarze:

Anagramma pisze...

to kiedy gramy?

khaox pisze...

dzisiaj zapewne nie, do plecaka mi sie ledwo miesci... wiec unikam brania, gdy musze cos zalatwic po drodze.

ale obiecuje ze tak szybko, jak tylko sie da :)