15 grudnia 2007

Eiszeit

Dla wielu ludzi epoka lodowcowa wygląda jak okres chaotycznego ratowania się praludzi przed zamarznięciem. Można to jednak zinterpretować inaczej... jako okres, kiedy wszyscy grali w wyszukaną grę opierającą się z jednej strony o kontrolę nad terenem, a z drugiej o zarządzanie ograniczonymi zasobami. Gra ta była o najwyższą stawkę, o życie. Porównywalną, acz znacznie mniej niebiezpieczną rozgrywkę przyjdzie nam stoczyć w grze autorstwa Alana R Moona i Aarona Weissbluma pod tytułem „Eiszeit”. Angielska nazwa tej gry to „Mammoth Hunters”, pomimo takich rozbieżności oba tytuły mają bezpośrednie odbicie w przebiegu rozgrywki i nastroju podczas gry. Polowanie na mamuty podczas epoki lodowcowej... brzmi ciekawie, prawda? Przyjrzyjmy się więc szczegółom.


Zawartość pudełka
Gra dostarczana jest w przyciągającym wzrok pudełku z rysunkiem sympatycznego mamuta. W środku znajdziemy dobrze dopasowaną do gry wypraskę oraz pokaźną listę elementów potrzebnych nam podczas rozgrywki:
podzielona na 12 numerowanych regionów plansza

  • 12 „kafelków” zlodowacenia (dopasowanych do regionów na planszy)
  • 65 łowców mamutów, po 13 w 5 kolorach
  • 50 żetonów kamieni
  • 33 jasne karty, pozwalające nam wykonać akcję płacąc za nie kamieniami
  • 22 ciemne karty, które dają nam kamienie w zamian za ofiarowanie innemu graczowi określonej akcji
  • 6 ślicznych drewnianych mamutów
  • 14 ognisk o wartościach od 0 do 2
  • 6 żetonów maczugi „wspierających” naszą dominację nad terenem
  • 1 klocek wspomagający


Przebieg gry
Chciałbym zaznaczyć, że przedstawione tutaj zasady są uproszczone. Ominęłem opisu kilku wspomnianych w instrukcji sytuacji wyjątkowych oraz zastosowanie rzadko używanych żetonów maczug, nie ma to drastycznego wpływu na wygląd gry, pozwoliło jednak znacznie uprościć całość opisu.

Przed rozgrywką rozkładamy planszę i w zależności od ilości graczy układamy na niej mamuty i kafelki zlodowacenia. Gracze otrzymują po 12 łowców w swoim kolorze, kilka kamieni, 2 jasne i 3 ciemne karty akcji.

Pozostałe karty są tasowane i układane w 2 stosy. Oddzielnie jasne i ciemne, wyznaczając od tego momentu dwa istotne obszary stołu. Ciemny - będący źródłem ciemnych kart, miejscem na zużyte ciemne karty oraz miejscem skąd będziemy brać nowe kamienie. Jasny obszar będzie analogicznie miejscem gdzie będą nowe i zużyte jasne karty oraz miejscem, gdzie będziemy umieszczać kamienie użyte przy płaceniu za akcję.

Zaczynając od najbardziej owłosionego gracza układają na planszy kolejno po 1 łowcy tak długo, aż wszyscy będą mieli po 6 łowców w grze.


Teraz możemy przejść do właściwej rozgrywki. Składa się ona z 4 rund, a każda runda składa się z 5 faz.

Faza 1: przygotowanie. Jeżeli na planszy znajdują się żetony ognisk są one zdejmowane. Jeżeli po stronie jasnych kart znajdują się żetony kamienii przenoszone są one na stronę kart ciemnych. Następnie gracze przetasowują żetony ogniska i w sposób tajny układają je po jednym na każdym nie pokrytym lodem sektorze planszy.

Faza 2: zagrywanie kart. Gracze kolejno zagrywają jedną z posiadanych kart i dociągaja nową kartę. Przed i po swojej kolejce każdy gracz posiada w swojej talii zarówno karty jasne jak i ciemne. Zagrywając jasną musi odrzucić zaznaczoną na karcie ilość kamieni i wykonuje opisaną na karcie akcję. Kamienie odrzucane są na stos obok jasnych kart. W momencie zagrania ciemnej karty gracz bierze wskazaną na karcie ilość kamienii z puli obok czarnych kart i wskazuje gracza, któremu pozwoli na wykonanie opisanej na karcie akcji. Po wykonaniu akcji gracz zagrywający kartę dobiera jedną nową kartę z wybranego stosu kart jasnych lub ciemnych pilnując, aby miał w swojej talii przynajmniej jedną jasna i jedną ciemną kartę.
Jakie karty mamy do dyspozycji? W ramach jasnych kart możemy przesunąć leżące na planszy ognisko, umieścić swoich łowców w określonych sektorach planszy, umieścić, usunąć lub przenieść mamuta. W ramach ciemnych kart możemy dać jednemu z przeciwników możliwość dołożenia swojego łowcy, usunięcia z planszy określonej liczby dowolnych łowców lub usunięcia mamuta.
Jak widzimy kolejne akcje graczy powodują, że kamienie zabierane ze stosu przy ciemnych kartach oddawane są po stronie kart jasnych. W chwili, kiedy wybrana przez gracza akcja sprawi, że skończą się kamienie po ciemnej stronie przechodzimy do kolejnej fazy.

Faza 3: Konflikty. Epoka lodowcowa nie była najłatwiejszym dla ludzi okresem. Mało żywności i przeludnienie sprawiały, że bardzo często łowcy umierali. W naszej grze jest to równoznaczne z przekroczeniem ściśle określonych, twardych limitów. Na początku fazy konfliktów odkrywamy wszystkie znaczniki ognisk. Następnie analizujemy kolejne obszary sprawdzając, czy liczba żyjących tam łowców nie przekracza limitu, który wynosi:
  • podstawowo 3 łowców na obszar
  • +1 za każdego mamuta żyjącego w tym obszarze
  • za każdy żeton ogniska w danym obszarze limit jest zwiększany o wskazaną na żetonie wartość
W przypadku, kiedy liczba łowców przekracza limit część łowców musi umrzeć. Dokonujemy tego grupując łowców kolorami i zaczynając eliminację od najsłabiej reprezentowanego gracza kolejno zabierając każdemu po jednym łowcy do momentu zrównania liczby łowców z limitem.
Kiedy skończą się najtrudniejsze chwile pora nagrodzić pozostających przy życiu.

Faza 4: punktowanie. Rozpatrując kolejne pola na planszy przyznajemy graczom punkty, a jest ich:
  • po 1 punkcie za łowce, jeżeli w tym samym obszarze nie ma mamutów
  • po 2 punkty za łowcę, jeżeli w tym samym obszarze żyje jeden mamut
  • po 3 punkty za łowcę, jeżeli w tym samym obszarze żyje więcej niż jeden mamut
Po przyznaniu wszystkich punktów pora dokonać tytułowej dla tej gry czynności:

Faza 5: zlodowacenie. Na koniec rundy gracz posiadający najmniej punktów pokrywa lodem kolejny sektor planszy. Może wybrać dowolny region sąsiadujący krawędzią z już pokrytym lodem regionem lub z górną krawędzią planszy. Wszystko co było w danym sektorze jest usuwane z planszy. Łowcy wracają do odpowiednich graczy, a mamuty ustawiane są obok planszy.

Wrażenia z rozgrywki
Gra opiera się na mechanice „area control”, czyli uzyskiwaniu wymiernych korzyści z dominacji w poszczególnych obszarach planszy. Jednocześnie wymusza częste działanie na rzecz innego gracza aby potem odrobić to we własnych akcjach. Oba te elementy ładnie współpracują dzięki mechanizmowi jasnych i ciemnych kart. Wielu graczom możliwość przestawiania drewnianych mamutów i pokrywania planszy lodem sprawia dużą przyjemność. Jednocześnie zasady gry są bardzo intuicyjne, co w mojej interpretacji „dobrej gry” jest bardzo istotne. Gra, zgodnie z podstawowymi zasadami pozwala na rozgrywkę w 3-5 osób, istnieje nawet wariant zasad dla 2 graczy, jednak gra najładniej sprawdza się przy większej ilości osób. Nawet przy pełnej ilości graczy nie doświadczymy tutaj ani chwili nudy. Ciągle będziemy śledzić posunięcia przeciwników i starać się jak najlepiej wykorzystać dodatkowe akcje przez nich ofiarowane w ramach ciemnych kart. W zależności od wypadkowej strategii wszystkich graczy możemy doświadczyć zarówno szalonych pościgów grupy łowców za mamutem jak i wielkiego przeludnienia i związanej z nim śmierci naszych łowców. Na nieszczęście Eiszeit nie jest dostępny na polskim rynku i trzeba sprowadzać go na indywidualne zamówienie z zagranicy. Szkoda, ponieważ jest to obok innych klasycznych gier opartych na „area control” jak El Grande czy San Marco przykład eleganckiej mechaniki połączonej z dosyć dopracowaną warstwą klimatyczną. Zachęcam więc wszystkich do zapoznania się z tą grą, a podejrzewam, że nie jedna osoba zapragnie mieć ją w swojej kolekcji.

Tytuł: Eiszeit, Mammoth Hunters
Czas rozgrywki: do 120 minut
Liczba graczy: 3-5 (istnieje wariant dla 2 osób)
Wydawca: Alea, Rio Grande Games
Ocena ogólna: 4,5/5
Wykonanie i grafika: 5/5
Złożoność: 3/5
Profil gry na BGG: http://www.boardgamegeek.com/game/5767
Recenzja na portalu RPGnet: http://www.rpg.net/reviews/archive/10/10156.phtml
Recenzja na portalu Hall9000: http://www.hall9000.de/php/rezi.php?rezi=41

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Czy można przybliżyć trochę ten wariant na dwie osoby?

khaox pisze...

W skrócie wariant polega na tym, że 1/3 planszy jest zakryta lodem, lekko zmodyfikowane jest działanie limitów i kilka z ciemnych kart, które pozwalają wykonać akcję "wszystkim pozostałym graczom" mają obniżoną ilość kamieni. Ale z góry ostrzegam, gra lepiej sprawdza się dla większej ilości osób... więcej decyzji, więcej walki

oryginalny opis na http://www.boardgamegeek.com/thread/146240

Anonimowy pisze...

W skrócie: wariant taki jest ale...się nie sprawdza.

khaox pisze...

tak jak 2 osobowy wariant Puerto Rico czy Jungle Speed... jest, da sie grać (rozegrałem w ten sposób kilka partii i wcale nie uważam, że absolutnie się nie sprawdza) ale atmosfera po prostu inna