2 listopada 2007

Burg Appenzell

Zamek Appenzell to zeszłoroczny przebój Zocha. Chociaż gra skierowana jest do młodszego odbiorcy, to znakomicie sprawdza się jako lekka gra rodzinna. Efektowne wykonanie i ciekawa mechanika zjedna tej pozycji wielu graczy.

O co biega?
Każdy z graczy kieruje drużyną złożoną z 4 myszek. Myszki mają smaka na serka, a serek znajduje się w zamku, do którego można się dostać jedynie przez jedną z czterech zamkowych wież.

Appenzell? Cóż to takiego?
Niektórych z Was może ciekawić skąd pomysł na taki tytuł? Co to właściwie ten… Appenzell? Już spieszę z wyjaśnieniami. Appenzell to region, wieś, zamek i… gatunek sera w Szwajcarii. Tyle wyjaśnień. Nie będę szerzej dochodził, kto wykładał kasę na grę, cóż mnie to w końcu obchodzi. Jak dla mnie gra mogłaby się równie dobrze nazywać „Polowanie na ser”. Nadmienię li tylko, że wewnątrz pudełka znajdziemy pewną ulotkę na której nazwa Appenzell pojawia się w zestawieniu z serem :).


Plansza
Podobnie jak to miało miejsce w Niagarze, integralną częścią planszy do gry jest opakowanie. W Zamku Appenzell znaczenie co prawda ma tylko spodnia część pudełka i tylko jako dekoracja, nie mniej jednak całość prezentuje się fajnie. W spodniej części pudła umieszczono plastikową wypraskę, która w narożnikach posiada wieże, a reszta płaszczyzny usiana jest „dziurami” symbolizującymi lochy, do których wlatujemy, gdy nieopacznie wdepniemy na pułapkę na myszy. Na wyprasce umieszczamy kafelki komnat. Część kafelków jest pusta, kilka z nich zawiera otwory przez które myszy wlatują do więziennych cel, a na pozostałych namalowane są sery. W grze występuje o jeden kafelek więcej niż liczba komnat. Będzie on potrzebny do zmiany konfiguracji komnat. Odbywa się to – podobnie jak w znanym Labiryncie – przez przesunięcie rzędu kafelków i wysunięcie ostatniego z nich. W grze występuje siedem rodzajów sera. Po ułożeniu kafelków komnat przykrywamy je… dachami.


O mechanice słów kilka
Gracz w swojej turze ma do wykorzystania 4 akcje, który może zużyć do wykonania 3 czynności: odkrycia kafelka dachu, przemieszczenia własnych myszy lub przesunięcia rzędu kafelków komnat. Przy czym przesuwanie można wykonać tylko jeden raz podczas swojej tury, a pozostałe czynności gracz może wykonać w dowolnej liczbie i kolejności. Każda czynność liczy się za jedną akcję (przesunięcie myszy o jedno pole to jedna akcja). Dodam tylko, że dachy można odkrywać jeżeli graniczą z naszą myszą w pionie, poziomie lub po skosie, a myszy poruszamy jedynie w pionie i poziomie. Na jednym polu w jednym czasie może znajdować się tylko jedna mysz.



Zdobywanie serka
Jeżeli nasze dwie myszy w jakiejkolwiek chwili (także podczas tury przeciwnika) znajdą się w komnatach z identycznym rodzajem sera, to w nagrodę otrzymujemy odpowiedni żeton sera. Gdy zdobędziemy cztery różne rodzaje sera wygrywamy. Sprawa nie jest jednak taka łatwa jak by się mogło wydawać. Otóż na końcu każdej tury wszystkie puste komnaty są ponownie przykrywane dachami – co zmusza nas do zapamiętywania, gdzie leży jaki ser. To jeszcze małe piwo, ale gdy gracze często korzystają z możliwości przesuwania komnat, to raz, że jest więcej do pamiętania, a dwa, że można stracić myszkę, która zostaje złapana w pułapkę i… spada do lochów, w których pozostaje do końca gry. Oczywiście nie muszę mówić, że strata trzeciej myszki wyklucza możliwość dalszego zdobywania sera (potrzebne są wszak 2 myszki). I tu jest ciekawa sprawa. Otóż, gdy jakiś gracz zostanie w grze z jedną swoją myszką, to gra od razu się kończy, a zwycięzcą zostaje gracz z największą ilością żetonów sera. Teoretycznie więc może się zdarzyć, że nie zdobędziemy kompletu żetonów, stracimy 3 myszki i… wygramy grę! Działa, to znakomicie, wprowadzając do gry kolejny element strategii. Czasami opłaca się samemu złapać w pułapkę własną mysz i zakończyć grę zapobiegając zdobyciu przez przeciwnika np. 2 gatunków sera dającym mu zwycięstwo!



Podsumowując
Niby infantylne myszki, niby gra dla dzieci, niby serek… A jednak świetne wykonanie, fajna mechanika i przednia zabawa nawet dla dorosłych! POLECAM!

Tytuł: Burg Appenzell
Autorzy: Bernhard Weber, Jens-Peter Schliemenn
Czas rozgrywki: ok. 30min.
Liczba graczy: 2-4
Wydawca: Zoch
Ocena ogólna: 5/5
Wykonanie i grafika: 5/5
Złożoność: 2/5

Brak komentarzy: