10 październik 2007

Wilki i Owce

autorem tekstu jest Khaox

Moja poprzednia recenzja dotyczyła gry o owieczkach, ale była to gra trudno dostępna w Polsce. Teraz pora spojrzeć na pozycję bardzo popularną, dostępną nawet w sklepach z zabawkami i hipermarketach... i również traktującą o owieczkach. W 2006 roku Granna wydała polską edycję gry La Guerre des Moutons (ang. Woolly Bully) autorstwa Philippe des Pallieres. “Wilki i Owce” (bo taki właśnie tytuł nosi polskie wydanie gry) zostały wydane w ładnym kolorowym pudełku (identycznym graficznie jak wszystkie inne wydania) i wizualnie przywodzi na myśl gry typowo dla dzieci.

W pudełku znajdziemy kolorową i przejrzystą instrukcję, woreczek i 77 żetonów. Żetony w przeciwieństwie do większości gier są dwustronne (oznacza to, że nie mają “przodu”, który wykorzystywany podczas gry i “tyłu”, czyli koszulki służącej jako ozdoba. Żetony mają dwa “przody”) i przedstawiają owieczki w 4 kolorach, zagrody, fragmenty budynków oraz lasu. Na kilku żetonach przedstawiających las narysowany jest myśliwy lub wilk - postaci wprowadzające do gry dodatkowe urozmaicenie. Wszystkie elementy wykonane są z wysokiej jakości materiałów, jest to szczególnie zaskakujące biorąc pod uwagę, że grę możemy nabyć za jedyne 30 – 40zł.
Instrukcja do gry jest przejrzysta i czytelna, przez co przyswojenie zasad nie powinno sprawić problemu ani początkującym w świecie planszówek ani dzieciom. Wyraźne nagłówki pozwalają też szybko znaleźć potrzebną informację kiedy nie jesteśmy czegoś pewni w czasie rozgrywki. Pod tym względem możemy uznać ją za wyróżniającą.

Przebieg gry
Na początku układamy na środku stołu żeton studni i rozdajemy graczom po 4 losowe żetony. Następnie gracze losują żetony z kolorem owieczek, w którym będą punktować, jednak nie ujawniają tego koloru przeciwnikom!

Celem gry jest utworzenie największego, ogrodzonego stada we własnym kolorze. Należy podkreślić fakt, że liczy się TYLKO JEDNO największe stado i musi ono być ze wszystkich stron ogrodzone. Oba warunki sprawiają, że gra nabiera swoistego pazura, ale o tym później.



Gra oparta jest na prostym mechanizmie dokładania żetonów do istniejącego układu, podobnie jak Carcassonne czy w Domino. Gracz wybiera jeden z trzymanych w ręce żetonów i dokłada do istniejącej układanki tak, aby spełniał 2 warunki:
 miał przynajmniej jedną krawędź wspólną z żetonami znajdującymi się na stole
 nie naruszał spójności układanki, tzn. jeżeli przy krawędzi jest czerwona owieczka, żeton dokładany przy tej krawędzi też musi mieć czerwoną owieczkę po tej stronie. Analogicznie z innymi kolorami owieczek, lasami czy fragmentami zagrody
Po dołożeniu gracz losuje z woreczka nowe żetony, których liczba odpowiada liczbie krawędzi, z którymi właśnie dołożony żeton styka się z już istniejącą układanką (czyli od 1 do 4).



Gra kończy się w momencie, kiedy ostatni gracz zagra swój ostatni żeton lub wszyscy gracze kolejno spasują. I na tym kończą się również podstawowe zasady gry. Należy jednak powiedzieć coś więcej o wspomnianych wcześniej postaciach - wilku i myśliwym. Żeton wilka potrafi doprowadzić przeciwników do rozpaczy, gdyż jeżeli stado sąsiaduje z lasem, w którym urzęduje wilk, jest ono uznawane za zjedzone i nie jest brane pod uwagę na końcu gry. Lekarstwem na wilka jest myśliwy, którego można użyć na 2 sposoby. Może on zasłonić istniejącego wilka w reakcji na ruch przeciwnika, albo może zostać zapobiegawczo dołożony do lasu (do lasu z myśliwym nie można dokładać żetonów z wilkiem).

Dodatkowo rozgrywkę łagodzi element blefu. Wylosowane na początku rozgrywki kolory graczy są tajne. Możemy więc przez odpowiednie dokładanie żetonów jednocześnie ukryć kolor, na którym nam zależy i popsuć stada przeciwników. W zależności od ilości osób sposób działania blefu jest troszkę inny. Istnieją 4 kolory owieczek, więc przy rozgrywce w 4 osoby wszystkie kolory są używane. Przy rozgrywce w mniejszym gronie dodatkowo można podpuszczać przeciwników, aby skierowali swoją najcięższą broń (np. wilka) przeciwko neutralnym owieczkom lub owieczkom innych graczy. Skuteczny blef jest to o tyle ważny, gdyż w grze liczy się każdy najmniejszy żeton i większość zagrań będących reakcją na ruch przeciwnika daleko odbiega od optymalnych.

Czyżby była to kolejna gra o żetonach? Na pierwszy rzut oka widać duże podobieństwo do gier z rodziny Carcassonne. Jednak specyfika tej gry tkwi w szczegółach. Pierwszym jest wspomniany wcześniej myśliwy i wilk. Drugim jest to, że żeton wybieramy z własnej puli o zmiennej wielkości. Początkowo pula jest niewielka... 4 dwustronne żetony dają zaledwie 8 możliwych do zagrania fragmentów układanki. Przez umiejętne zagrywanie żetonów możemy jednak zwiększyć nasz potencjał. W szczególnie korzystnych przypadkach oddając jeden żeton dostajemy 3 nowe. I na tym różnice się nie kończą. Carcassonne zachęca do grania “do ostatniego żetonu”, gdyż zawsze możemy liczyć na dodatkowy punkcik lub dwa. W “Wilkach i Owcach” przewidziano dodatkowe punkty dla osoby, która szybciej zakończy grę. Ilości punktów za zakończenie gry są duże w porównaniu do typowej wielkości stad, pierwsza osoba dostaje 6 punktów, druga 3punkty, a trzecia 1punkt. W odpowiednim momencie gracz może też “ujawnić” swój kolor, traci w tym momencie element blefu, a w zamian może dołożyć specjalny żeton z 4 owcami w swoim kolorze oraz wykonać dodatkową akcję poza kolejnością.


Jak się w to gra?
Gra wymaga od gracza podejmowania szeregu decyzji. Kiedy należy budować stado, a kiedy budować własny potencjał dostępnych żetonów. Kiedy dołożyć wilka i myśliwego... i czy ich użyć, zwłaszcza jeżeli z drugiej strony żetonu znajdują się 4 owieczki w zbieranym kolorze. Wybranie właściwego momentu ujawnienia się i zakończenia gry również może być decydujące w przypadku wyrównanej rozgrywki. Słowem bardzo dużo decyzji, ale wprowadzonych tak, że nie powinny sprawić nikomu problemu. Rozgrywka jest bardzo przyjemna, kolorowe owieczki cieszą, gracze boją się złego wilka i starają się unikać pułapek zastawianych przez innych graczy.

Jedną z ważnych cech gry są dwustronne żetony, co utrudnia zapamiętanie, które żetony “zeszły”. Wiąże się to też z największą wadą Owieczek... trudnością w zarządzaniu tajnym zbiorem kilku-kilkunastu żetonów. Nie mieszczą się one w ręce, nie bardzo wiadomo jak je wtedy oglądać z obu stron. Użycie zasłonki zamiast ręki nie pomaga, gdyż żetony są dwustronne i po rozłożeniu ich na stole widzimy tylko jedną stronę. Zdani więc jesteśmy na użycie własnej pamięci i uzbrojenie się w cierpliwość, kiedy przeciwnicy kilkukrotnie przeglądają własne żetony “bo gdzieś im się zapodział ten, który chcieli zagrać i szukają co by teraz zrobić”.

Ja uznaję grę za dobrą... jednak jestem typowym polakiem i lubię narzekać. W klimacie gry występują pewne sprzeczności. Gra pod względem szaty graficznej i prostoty zasad jest grą dostosowaną dla młodszych graczy i rodzin z dziećmi. Z drugiej strony istotnym elementem rozgrywki jest blokowanie przeciwnika i niszczenie przy pomocy wilka istniejących stad. Dla większości graczy to żaden problem, ale na wszelki wypadek zostaliście ostrzeżeni. Rozgrywka zaprezentowaną na zdjęciu przedstawia bolesny przykład zablokowania. Czerwony gracz ma stado 14 owiec, czarny ma również stado z 14 owiec oraz drugie, niedokończone, z 16 owcami. Ponieważ czerwony gracz spasował jako pierwszy (za co dostał dodatkowe punkty), a liczą się jedynie stada ukończone wygrał. Czarny gracz pomimo posiadania w zasobach kilkunastu żetonów nie był w stanie ani ukończyć ani rozbudować drugiego stada, gdyż nie posiadał żetonu pasującego do istniejącej luki. Ze względu na tą sprzeczność osoby nie lubiące konfliktów powinny do tej gry podejść z dystansem. Jest to jednak niewielka cena za mnogość decyzji, które przyjdzie graczowi podejmować podczas rozgrywki.

Wykonanie gry jest bardzo dobre, kolorowe błyszczące żetony i przyjemny woreczek. Wszystko sprawia wrażenie gry, która jest dopracowana co do najmniejszego szczegółu i może wytrzymać setki rozgrywek. Ale... woreczek jest odrobinkę za mały (uniemożliwia mieszanie żetonów), a żetony ze względu na mieszanie w przyciasnym woreczku i ciągłe przeglądanie mają tendencję do rozwarstwiania się (na szczęście standardowy klej biurowy wystarczy, żeby takie żetony naprawić).



Grę jednak szczerze mogę polecić wszystkim. Zarówno początkującym w świecie planszówek jak i lubiącym ładnie wydane gry (zwłaszcza w tak przystępnej cenie). Znajdziemy w niej zarówno proste zasady jak i dużą ilość decyzji. Możliwe, że gracze posiadający w swojej kolekcji kilka gier, w których planszę buduje się z żetonów nie będą czuli potrzeby posiadania następnej pozycji z tego gatunku. Jednak naprawdę zachęcam do zastanowienia się nad zakupem Wilków i owiec, ponieważ wady które wymieniłem są niewielkie i łatwe do naprawienia. Zostały one wspomniane “pro forma”, gdyż nie mogłem nie podzielić się wszystkimi posiadanymi informacjami.

Warto także na koniec wspomnieć, że Wilki i Owce zostały w zeszłym roku nominowane do nagrody Gra Roku.


Tytuł: Wilki i Owce
Autor: Philippe des Pallieres
Liczba graczy: 2-4
Czas rozgrywki: ok. 30 min
Wydawca: Granna

Ocena ogólna: 4/5
Wykonanie: 4/5 (2 drobiazgi nie pozwalają mi dać maksimum)
Złożoność: 3/5

Recenzja gry na stronie H@LL 9000
Recenzja Bruno Faiduttiego
Profil gry na BGG

0 koment.: