Koniec wakacji, początek wakacji
Niedawno przyszedł wrzesień – dzieciaki starsze i młodsze ruszyły radośnie (lub nie) do szkół. Studentom zaczęły się egzaminy poprawkowe i nie tylko. Nawet pogoda postanowiła obwieścić nam wszystkim – KONIEC WAKACJI!Także dla mnie w pewnym sensie jest to koniec wakacji. Koniec wakacji związanych z moim drugim hobby – szeroko pojętym kuglarstwem. W ostatni weekend zorganizowaliśmy ze znajomymi w Krakowie zawody w trialu monocyklowym (informacje i relacje możecie znaleźć na Jednym Kole – blogu monocyklowym, na który zdarza mi się pisać), które były ostatnią imprezą jaką miałem w planie „zaliczyć” w trakcie sezonu letniego. Poza tym w ciągu ostatnich dwóch miesięcy odwiedziłem kilka miejsc w całym kraju, gdzie byłem na kilku imprezach związanych z tym hobby. Dwa razy nawiedziłem Gliwice przy okazji Festiwalu artystów ulicznych „Ulicznicy”; raz byłem w Ostródzie na Festiwalu ognia; zahaczyłem też o Grunwald, gdzie pomagałem w organizacji konkursu fireshow Flames of the night. Jakby tego było mało to byłem także w Iłży, na małym i bardzo kameralnym festiwalu, który dał wszystkim odpocząć po sezonie. Mówiąc krótko – trochę tego było! Na każdej z tych imprez w mniejszym lub w większym stopniu wciągałem ludzi w moje drugie hobby – gry.
Przyszedł jednak wrzesień, kuglarskie wakacje się skończyły. Koniec jeżdżenia, teraz każdy zaszywa się na treningach u siebie w mieście, żeby pokazać coś w przyszłym sezonie.
Jednak zawsze jak jedno się kończy to drugie się zaczyna!
Przyszedł wrzesień i wakacje rozpoczęły się dla mnie na nowo - bardziej planszówkowo (bardziej, bo przez całe wakacje grałem)! Już dzisiaj jadę do Warszawy na Warsaw Open, a w następny weekend wybieram się do Gliwic na kolejną edycję Pionka – jedynego konwentu planszówkowego w południowej części kraju. Potem prawdopodobnie czeka mnie jeden mały wypad poza Kraków do hodowli Border Collie, ale poza tym mam zamiar do końca miesiąca przede wszystkim grać! Mam nadzieję, że Ci, których „dopadł” koniec/początek wakacji także będą mieli na to okazję, w końcu planszówki są czymś, co jest idealne na każdą porę roku! Zwłaszcza, że ostatnie deszcze nie nastawiają do wychodzenia z domu. Lepiej usiąść przy stole z przyjaciółmi, mieć w pobliżu (jednak bezpiecznie daleko od gry!) kubek z ciepłą herbatą i dobrze się bawić.
A więc we wrześniu „Będzie się grało!” :)
Poza tym przypominam, że do końca września trwa nasz Konkurs wakacyjny!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz