Bo z kobietami…
Dzisiaj ciąg dalszy pogaduch w których odkrywamy w co tak naprawdę lubią grać nasze dr(u)ogie "połówki" :)
[...]
Uiek: Później pewnie jeszcze nie raz przyszło Ci zagrać z Romką w Zaginione miasta?
Thomas: Gramy w nie do dzisiaj…
Uiek: Ciągle dziwi mnie fenomen tej gry. W sumie nie jest jakąś specjalną pozycją, do tego tematyka w ogóle nie ma związku z mechaniką, a gra cieszy się ciągle ogromną popularnością. Zwłaszcza u kobiet. Sam za tym tytułem jakoś niespecjalnie przepadam, ale jak ktoś mnie poprosi, to mogę zagrać.
Thomas: Ze mną jest idetycznie. Do Zaginionych miast specjalnie mnie nie ciągnię, ale jak ktoś prosi, to nigdy nie odmawiam. I z ręką na sercu – nie jest to dla mnie żadna katorga.
Uiek: No, ale nie wmówisz mi, że Zaginione Miasta są jedyną grą, w którą grywasz z Romką!
Thomas: Skądże znowu. Ostatnio pokusiłem się o zrobienie nawet specjalnego rankingu gier, które szczególnie lubi moja żona. I jest on dość nieprzewidywalny!
Uiek: W przypadku Grace nie da się jednoznacznie wymienić jej X ulubionych gier. Jak sama mówi, wiele zależy od nastroju. Gra, w którą ma ogromną ochotę pograć jednego dnia, już dwa dni później może ją w ogóle nie interesować. Poprosiłem jednak moją lubą, aby wymieniła przynajmniej kilka gier, w które lubi grywać i zestawienie wygląda następująco:
-Dolmengötter
-Project GIPF (wszystkie 6 gier)
-Haste Bock? (Owieczki)
-Złodziej z Bagdadu
-Einfach Genial
-Carcassonne (ale tylko z dodatkami)
-Easter Island
-Hive
-Kragmortha
-Tomahawk
-Jungle Speed
-Pit…
Jak sam widzisz trudno w tym zestawieniu odnaleźć jakiś klucz mający wpływ na preferencje Grace.
Wydawałoby się, że bardzo lubi gry logiczne (GIPF, Hive, Finfach Genial), rodzinne (Ticket to Ride, Carcassonne, Złodziej Bagdadu), gry imprezowe i pokopane (Kragmortha, Pit i Jungle Speed). Jednak czasami ,jak proponuję inną grę z tych kategorii, która w dodatku jest bardzo podobna do lubianych przez nią tytułów, widzę, że nie za bardzo jej się gra podoba. Tak jest m.in. z Eiertanz, do którego dość mocno podobna jest Kragmortha (zresztą autor tej drugiej sam pisał, że Kragmortha to gra w stylu „Fraga games”) czy Khetem, do którego bardzo podobne jest Easter Island. Nie bardzo wiem od czego to zależy, ale nie jeden próbował już zrozumieć kobiety i mu nie wyszło ;)
Thomas: Bo z kobetami nigdy nie wie, oj nie wie się…
Uiek: Jednak nie jest aż tak źle, jakby mogło się wydawać, ponieważ Grace i tak daje się namówić na gry, które nie są w jej gronie ulubionych.
Thomas: Gramy w nie do dzisiaj…
Uiek: Ciągle dziwi mnie fenomen tej gry. W sumie nie jest jakąś specjalną pozycją, do tego tematyka w ogóle nie ma związku z mechaniką, a gra cieszy się ciągle ogromną popularnością. Zwłaszcza u kobiet. Sam za tym tytułem jakoś niespecjalnie przepadam, ale jak ktoś mnie poprosi, to mogę zagrać.
Thomas: Ze mną jest idetycznie. Do Zaginionych miast specjalnie mnie nie ciągnię, ale jak ktoś prosi, to nigdy nie odmawiam. I z ręką na sercu – nie jest to dla mnie żadna katorga.
Uiek: No, ale nie wmówisz mi, że Zaginione Miasta są jedyną grą, w którą grywasz z Romką!
Thomas: Skądże znowu. Ostatnio pokusiłem się o zrobienie nawet specjalnego rankingu gier, które szczególnie lubi moja żona. I jest on dość nieprzewidywalny!
Uiek: W przypadku Grace nie da się jednoznacznie wymienić jej X ulubionych gier. Jak sama mówi, wiele zależy od nastroju. Gra, w którą ma ogromną ochotę pograć jednego dnia, już dwa dni później może ją w ogóle nie interesować. Poprosiłem jednak moją lubą, aby wymieniła przynajmniej kilka gier, w które lubi grywać i zestawienie wygląda następująco:
-Dolmengötter
-Project GIPF (wszystkie 6 gier)
-Haste Bock? (Owieczki)
-Złodziej z Bagdadu
-Einfach Genial
-Carcassonne (ale tylko z dodatkami)
-Easter Island
-Hive
-Kragmortha
-Tomahawk
-Jungle Speed
-Pit…
Jak sam widzisz trudno w tym zestawieniu odnaleźć jakiś klucz mający wpływ na preferencje Grace.
Wydawałoby się, że bardzo lubi gry logiczne (GIPF, Hive, Finfach Genial), rodzinne (Ticket to Ride, Carcassonne, Złodziej Bagdadu), gry imprezowe i pokopane (Kragmortha, Pit i Jungle Speed). Jednak czasami ,jak proponuję inną grę z tych kategorii, która w dodatku jest bardzo podobna do lubianych przez nią tytułów, widzę, że nie za bardzo jej się gra podoba. Tak jest m.in. z Eiertanz, do którego dość mocno podobna jest Kragmortha (zresztą autor tej drugiej sam pisał, że Kragmortha to gra w stylu „Fraga games”) czy Khetem, do którego bardzo podobne jest Easter Island. Nie bardzo wiem od czego to zależy, ale nie jeden próbował już zrozumieć kobiety i mu nie wyszło ;)
Thomas: Bo z kobetami nigdy nie wie, oj nie wie się…
Uiek: Jednak nie jest aż tak źle, jakby mogło się wydawać, ponieważ Grace i tak daje się namówić na gry, które nie są w jej gronie ulubionych.
Thomas: W przypadku Romki wygląda to inaczej. Jej absolutna czołówka to Osadnicy z Catanu i Zaginione miasta. Tuż za nimi plasują się Blokus i Ticket to Ride. Poza nimi bardzo lubi grać w Trans Americę, Fjorde, Carcassonne, Wszyscy na pokład, Architektona czy Alhambrę. Nieco mniej radości (chociaż bez specjalnego przymuszania) daje jej rozgrywka w Niagarę, Manilę czy Wilka i Owce. Z gier, które niespecjalnie jej podeszły były takie hity jak Bohnanza, Saboteur czy Montanara. Jeżeli na zakończenie wspomnę, że bardzo wysoko oceniła gry logiczne takie jak Yinsh, czy Zertz, to niech ktokolwiek znajdzie w tym jakąś prawidłowość czy logikę, bo ja nie potrafię…
1 komentarz:
A podobno to baby obgadują innych...
Eh, żeby to jeszcze pisali to, co naprawdę się mówi...
No nic, ale z tych gier, które uiek wymienił jako nie lubiane przeze mnie, to hmm, niektórych nie lubiłam tylko na początku pierwszej partii :P
Teraz lubię, ale gusta się zmieniają :)
Prześlij komentarz